Logowanie

W tym roku 500 tysięcy spraw trafi do jednego komornika!

Dreamstime.com

Do naszej redakcji docierają informacje od wielu komorników sądowych alarmujących, że zjawisko hurtowni komorniczych w tym roku osiągnie wręcz niewyobrażalną skalę. Na koniec sierpnia kilku komorników-hurtowników miało już wpływ powyżej 200 tysięcy spraw, a jeden z nich prawie 300 tysięcy!

Ekstrapolując ten wynik z uwzględnieniem okresowego wakacyjnego "zastoju" należy założyć, że niektórzy komornicy-hurtownicy osiągną w tym roku wpływ 300, 400, a jeden prawdopodobnie 500 tysięcy spraw. Przypomnijmy, że obok normalnych kancelarii komorniczych mających roczny wpływ spraw od dwóch do kilku tysięcy, funkcjonuje w Polsce kilkunastu komorników-hurtowników, którzy rokrocznie od lat osiągają roczny wpływ spraw na poziomie 50, 100, 200, a nawet 300 tysięcy.

Ta luka prawna tym bardziej dziwi, że cała konstrukcja prawna systemu egzekucji sądowej oparta została na modelu, w którym komornik osobiście prowadzi egzekucję spraw. Ten osobisty charakter wykonywania egzekucji sądowej przez komornika jest podstawowym gwarantem zarówno skuteczności, jak i przestrzegania praw i godności dłużnika.

Jak to możliwe, że ustawodawca dopuścił do sytuacji, w której jeden człowiek ma sprawować merytoryczny nadzór nad kilkuset tysiącami spraw dotyczącymi bytu kilkuset tysięcy obywateli?

Ta luka prawna tym bardziej dziwi, że cała konstrukcja prawna systemu egzekucji sądowej oparta została na modelu, w którym komornik osobiście prowadzi egzekucję spraw. Ten osobisty charakter wykonywania egzekucji sądowej przez komornika jest podstawowym gwarantem zarówno skuteczności, jak i przestrzegania praw i godności dłużnika. Ustawa o komornikach sądowych i egzekucji, nie pozostawia w zakresie przyjętego modelu wykonywania egzekucji wątpliwości już w art. 2 sprawę podkreślając:

"Czynności egzekucyjne w sprawach cywilnych wykonuje wyłącznie komornik, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w innych ustawach. (...) Komornik pełni czynności osobiście, z wyjątkiem przypadków określonych w przepisach prawa."

Ustawodawca przez minione 16 lat obowiązywania ustawy o komornikach sądowych i egzekucji kilkukrotnie precyzował rozumienie i sposób działania komorników sądowych - kwestia znaczenia "osobistego" wykonywania jednak nigdy nie została przez ustawodawcę doprecyzowana, wskutek czego od wielu lat nie tylko hurtownie komornicze istnieją, ale także co roku przyjmują coraz większy odsetek spraw.

Z jednej strony politycy przekonują, że ze względu na chęć zagwarantowania obywatelowi prawa dostępu do wymiaru sprawiedliwości konieczny jest wzrost liczby komorników do poziomu analogicznego do dojrzałych demokracji Unii Europejskiej, gdzie jeden komornik przypada na 20-25 tysięcy obywateli, co przy średniorocznym wpływie spraw egzekucyjnych w Polsce na poziomie 5 mln daje około 3,5 tysiąca spraw egzekucyjnych na jednego komornika, z drugiej zaś strony od wielu lat trwa nasilające się co roku zjawisko koncentracji wpływu spraw i istnienia komorników-hurtowników, którzy osiągają wpływ setki razy większy. To oczywista sprzeczność. Przyjmując bowiem za właściwy model wykonywania egzekucji sądowej rękami hurtowni komorniczych (w praktyce rękami niewykwalifikowanego jednego ze 100 czy 160 pracowników hurtowni) nie potrzeba bowiem postulowanych 1500 czy 1900 kancelarii - wystarczy kilka, a po kilku latach, przyzwolenia na działanie w obszarze imperium państwa w pełni rynkowych mechanizmów - zostałaby jedna. 

Bez interwencji ustawodawcy precyzującej rozumienie "osobistego wykonywania" egzekucji sądowej przez komornika, zawsze znajdą się takie osoby pełniące tę funkcję, które będą uważały, że "osobiste wykonywanie" można sprowadzić do codziennego 8 godzinnego podpisywania postanowień o kosztach egzekucyjnych.

Z jednej strony zwraca się uwagę na niedostateczną jakość działania komorników sądowych, z drugiej zaś, z powodu niejednoznacznego ustawowego zdefiniowania "osobistego wykonywania" od lat nie udaje się rozwiązać elementarnej patologii związanej z istnieniem hurtowni komorniczych.

Słychać narzekania na niską skuteczność egzekucji oraz statystycznie wysokie wynagrodzenia komorników, ale od lat toleruje się istnienie hurtowni, które w tym roku prawdopodobnie przyjmą 30% wszystkich spraw egzekucyjnych, a których skuteczność wynosi jedynie 12,5% (średnia wyliczona z pominieciem hurtowni to około 29%), a dochody osobiste komornika-hurtownika wynoszą kilka, a nawet kilkanaście milionów złotych rocznie.

Jako Redakcja, mamy obawy, że samo wprowadzenie progów skuteczności postulowanych w projekcie poselskim nr 2516 nie wystarczy. W celu zapewnienia pewnego sposobu likwidacji hurtowni komorniczych oraz doprecyzowania rozumienia przez ustawodawcę osobistego prowadzenia egzekucji sądowej przez komornika, należałoby wprowadzić jakieś jednoznaczne uregulowanie w tym zakresie, np. próg maksymalnego rocznego wpływu, jaki może przyjąć komornik sądowy. Bez wprowadzenia takiego lub podobnego klarownego ograniczenia, zmiana mająca na celu likwidację hurtowni komorniczych będzie niespójna i prawdopodobnie nieskuteczna - choćby dlatego, że każdy komornik, który w bieżącym roku spełni warunek progu skuteczności, w roku następnym będzie mógł przyjąć już dowolną, także hurtową liczbę spraw.

Bez interwencji ustawodawcy precyzującej rozumienie "osobistego wykonywania" egzekucji sądowej przez komornika zawsze znajdą się takie osoby pełniące tę funkcję, które będą uważały, że "osobiste wykonywanie" można sprowadzić do codziennego 8 godzinnego podpisywania postanowień o kosztach egzekucyjnych.

Krzysztof Kowalewski

Krzysztof Kowalewski

Redaktor naczelny komornik.cc