Logowanie

Analiza IWS do poprawki

Dreamstime.com

Jako redakcja od wielu tygodni oczekiwaliśmy na analizę Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości dotyczącą prognozy skutków finansowych obniżki opłat egzekucyjnych zakładanych w projekcie nowelizacji ukse (Druk sejmowy nr 1842). 

Po pierwszych "czytaniach" mamy niestety głębokie poczucie straconego czasu. Nie tylko naszego czasu, ale przede wszystkich czasu straconego przez ustawodawcę, który zawiesił proces legislacyjny do czasu powstania tej opinii.

Byliśmy całkowicie przekonani, że późny lipcowy termin pojawienia się badania związany jest z objęciem analizą danych finansowych o przychodach i dochodach kancelarii komorniczych także za 2013 rok czyli podjęciu w badaniu chociaż pierwszej, przybliżonej oceny już zaistniałych, a także tych długoterminowych skutków ubiegłorocznej rewolucji w statusie komornika sądowego czyli deregulacji i uwolnienia tego zawodu. Nic takiego jednak się nie stało.

Do prognozowania przyszłości oparto się w badaniu na danych finansowych jeszcze "z ubiegłej epoki" czyli sprzed deregulacji, a konkretnie z 2012 roku. Co warte zauważenia rok 2012 był rokiem szczególnym, bo zanotowano w nim rekordowy na przestrzeni ostatniego 20-lecia wpływ ponad 5 mln spraw egzekucyjnych przy jednocześnie jeszcze umiarkowanej liczbie kancelarii około 1000. O wyjątkowe dobre przychody i dochody nie było więc trudno. Dzisiaj sytuacja w egzekucji sądowej wygląda zupełnie inaczej. Prognozuje się wpływ roczny w 2014 roku na poziomie nieco powyżej 4 mln, a liczba komorników wzrosła o 30%.

Co należy podkreślić pomimo otwarcia zawodu i początkowym lawinowym w ubiegłym roku wzroście liczby komorników w chwili obecnej kolejek do podjęcia się zawodu komornika nie ma. Pomimo tego, iż na mocy ustawy deregulacyjnej kilkutysięczna armia prawników, w tym np. ponad 1000 asesorów komorniczych jest uprawniona, żeby praktycznie z dnia na dzień na własny wniosek i w wybranym przez siebie rewirze stać się komornikiem tak się nie dzieje. W całym dotychczasowych 2014 roku takich wniosków o powołania na komorników złożono jedynie około 50 i dynamika wpływu tych wniosków dalej spada.

Dzisiejszy stan faktyczny stoi więc w jawnej sprzeczności z rysowanym w opracowaniu IWS kolorowym stanem finansowym kancelarii komorniczych. Finansowego eldorado dla prawników dzisiaj z całą pewnością trzeba szukać już gdzie indziej. Zadziałała niewidzialna ręka rynku.

Brak odniesienia się w badaniu jednak zarówno do już zaobserwowanych efektów jak i do długoterminowych skutków deregulacji oraz zmiany trendu dotyczącego wpływu spraw egzekucyjnych w naszej ocenie dyskwalifikuje zupełnie to opracowanie jako narzędzie mające odpowiedzieć ustawodawcy na pytanie obniżać czy nie obniżać opłaty egzekucyjne. Trudno planować kolejną głęboką rewolucje, jeśli nie znamy skutków rewolucji ubiegłorocznej.

Egzekucja sądowa to element "twardej" części państwa i trudno sobie wyobrazić, żeby odpowiedzialny ustawodawca ryzykował demontaż lub anarchizację przymusowego wykonywania wyroków sądowych w imię niewielkich korzyści wynikających z ewentualnej obniżki opłat.

Mam przynajmniej taką nadzieję.